2009-12-21 11:56:27 >> Narzekanie na narzekanie. Witam dzieci. Ądrzeju wytrzyj tablice oraz zapisz lekcję i temat. Uwaga dyktuje temat: Zdegenerowany wieśniak jako idol gimnazjalistów. Lubie sobie ponarzekac. Mało tego lubie sobie poprzeklinac narzekajac. Jednak daleko mi do nowego idola gimnazialistów. Uwaga dzieci oto przed wami człowiek roku 2009. Znany(?) polski(?!) podróżnik. GRZESIULASVEGAS! Jak sam zwykł sie określać "najlepszy komik polsko - amerykanski" (sic!). Jak sami widzicie Grzesiu jest ostoją polskiego dowcipu i prawdziwym komediantem. Niewątliwie jest tez duszą towarzystwa podczas każdej imprezy za monopolem. Warto także pamietać, ze jest tez podróżnikiem, politologiem, poliglotą i popierdolem. Dobra kurwa teraz na powaznie. Panie Grzegorzu. Jak pan sam to określileś. Idz pan do kibla zwal se konia i zamknij morde. Szkoda dzieciom papke z mózgu robic (o ile jeszcze jakiś maja). Podróżować to pan możesz do Kalisza i z powrotem. A i to nie bardzo, bo za taka morde to bym pana do pociagu nie wpuscil. Napierdalasz pan tak na tego Tuska i innych polityków a nie masz pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Nie chce tu wyjsc za obrońce Tuska, ale jak nie mam pomysłu jak cos poprawic ew zrobic lepiej to nie krytykuje ludzi którzy wogole cos robia. tzw syndrom "Srania we własne gniazdo". Miał pan na tyle jasności umysłu żeby zwiać do stanów to niech sobie pan tam siedzi i sie cieszy z wlasnej przebiegłości. Ale na litość boską, Grzesiu nie nagrywaj juz swojej szpetnej mordy jak opowiadasz kawały. Mało tego nie przyznawaj sie do bycia Polakiem w rozmowach z obcokrajowcami. Potem ludzie na świecie myslą ze wszyscy Polacy to takie jebane wieśniaki jak ty. PZDR. skomentuj (2) 2009-12-16 21:18:55 >> Whatever skomentuj (2) 2009-12-13 15:17:23 >> Jak linoskoczek Tradycyjnie zbieralem sie do napisania tej notki ponad miesiac. Nie wiem z czego to wynika. Z braku czasu? Nie sadze wszak mam go duzo na masturbacje. Lenistwa? A co to za wysiłek przeciez i tak mnostwo czasu spedzam przed komputerem. Może wiec wciaz posiadam instynkt samozachowawczy który, zabrania mi robic z siebie idiote na forum publicznym? Też nie sądzę - przeciez juz 90% społeczeństwa ma mnie za debila. (Newsflash: Huj wam na grób.) W każdym razie na tym zakończe bezcelowy wywód na temat "Jak mi sie kurwa ciężko za coś zabrać". W zamian opowiem wam historyjke jaka przytrafila mi się w przychodni lekarskiej.(a co bede oryginalny). Otóż przyszedłem sobie do przychodni o godzinie 9.55. Numerek Krzysztof skolował mi na 10.00 (co kurwa jak co ale takie rzeczy naprawde mu wychodzą). Na korytarzu dwie kobity jedna stara druga jeszcze starsza i jebie grzybem. No to klasycznie: -Panie do doktor Salaty? *tak (cisza) -a który numerek teraz wszedł? *nie wiemy (cisza) -a mógłbym jeszcze spytać jaki panie maja numerek? *nie mamy -ok to ja mam na 10.00 wiec teraz wejde. Zadowolony z siebie stoje sobie pod drzwiami do gabinetu pani doktor. (Ledwo stoje, właściwie to nie wiem jakim cudem udało mi sie dojechac tu saxonem i nie zginąć). **mija 5 min. Drzwi od gabinetu pani doktor otwieraja się. Wszystko trwa ułamki sekund. Starsza pani o nieodłącznym zapachu pieczarek z gracjątygrysa syberyjskiego przebiega wzdłuż korytarza zdejmuje mnie z bara(miała coś ok 150cm - klasyczny moher) i wbiega do gabinetu przed moim nosem. Stoje chwile w tej pozycji w jakiej pani zatrzasnela mi drzwi przed nosem - znaczy z ręką uniesioną do klamki. Ta mniej starsza kobiecina patrzy sie na mnie jak wryta. -kurwa *kobiecina wstaje i wychodzi Dłuższa chwile pozostaje w tej samej pozycji planując śmierć starszej pani. Ostatecznie gdy starsza pani wychodzi z gabinetu zwracam jej uwagę na to, że nie bez powodu prowadzona jest rano rejestracja do lekarza i osoby bez numerka powinny zaczekać az osoby z numerkami wejdą. Pani pieczarka wydziera na mnie morde. Coś o tym, że nie mam szacunku do starszych osob, wyzywa mnie od najgorszych na zakończenie stwierdza zebym zapytał pani doktor ze numerki nie maja zadnego znaczenia. Przypomina mi sie jeden avatar z 4chana. ![]() I hope she dies.
skomentuj (2) |